Cóż to było zakończenie karnawału w skoczowskim Kole PTTK... Nie dość, ze stoły uginały się od potraw śledzikowych, to i słodkości też nie mało było. Kiedy członkowie pojedli, popili, to z wesołością śpiewy rozpoczęli... no, i do tego jeszcze ktoś zatańczył... do melodii "Pod jaworem" i w "zielonym gaju, ptaszki śpiewają " a wszyscy im śpiewali. Jak ostatki, to ostatki tańczcie babki, tańczcie chłopcy.