Szlaki wychodzące ze Skoczowa

 Janusz Badura 

 Szlaki turystyczne prowadzące ze Skoczowa w Beskid Śląski
 
     Ze wzgórza Kaplicówki (398 m) roztacza się malowniczy widok na miasto Skoczów i panoramę Beskidów – od wschodu z widoczną częścią Beskidu Małego, następnie grupę Szyndzielni i Klimczoka poprzez widoczne kolejno szczyty: Błotnego i wychylające się spoza niego pasmo Skrzycznego, dalej Równicę, później Wielką i Małą Czantorię, a między tymi ostatnimi rozciągającą się panoramę miasta Ustronia z charakterystycznymi budynkami w kształcie piramid tworzącymi dzielnicę sanatoryjną Zawodzie, wybudowaną w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
     Te wspaniałe widoki zainspirowały w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku Edwarda Biszorskiego (ur. 06.04.1909 r. – zm. 27.08.1995 r.) skoczowskiego artystę malarza, działacza społecznego, prezesa Koła Miejskiego PTTK w Skoczowie w latach 1952 – 1961 i 1965 - 1967, a od 1967 r. prezesa honorowego Koła Miejskiego PTTK w Skoczowie, członka honorowego Towarzystwa Miłośników Skoczowa i macierzy Ziemi Cieszyńskiej – do przybliżenia Skoczowa ku tym beskidzkim szczytom, w wyniku czego powstały dwa szlaki turystyczne łączące bezpośrednio trytonowy gród z Beskidami:
 
1.) SKOCZÓW – GÓRKI WIELKIE – BŁOTNY /Błatnia/1), długość szlaku ok. 15 km, różnica wysokości pomiędzy punktem wyjściowym i docelowym wynosi 622 m.,
     czas przejścia około 5 godzin,
     szlak zielony, niebieski, później czerwony.
 
      Początkiem szlaku jest drogowskaz przed stacją kolejową PKP w Skoczowie. Wychodząc z pomieszczeń holu dworca PKP, mijając w/w drogowskaz, kierujemy się w prawo i idziemy ulicą Czarny Chodnik wzdłuż torów kolejowych. Dochodzimy do ulicy ks. Jana Ewangelisty Mocko, skręcamy w prawo przekraczając tory i po około 100 m skręcamy z drogi w lewo, kierując się pod ostatnie przęsło estakady, którą biegnie droga szybkiego ruchu do Ustronia. Po chwili wychodzimy na brzeg Wisły, gdzie skręcamy w prawo i deptakiem biegnącym wzdłuż rzeki udajemy się w górę jej biegu wałem. Przechodzimy pod mostem, którym przekracza rzekę obwodnica Skoczowa (szosa Cieszyn – Bielsko-Biała). Mijamy stary jaz na Wiśle, powyżej którego znajduje się ujście Brennicy do Wisły. Powyżej jazu znaki prowadzą nas drogą, która wśród łęgowego lasu początkowo oddala się od rzeki, lecz zaraz na powrót zbliża się do Wisły. Dochodzimy wkrótce do poprzecznie biegnącej drogi, już na terenie Harbutowic. Tu skręcamy w lewo i na brzegu Wisły przy nowej kładce przez rzekę stajemy przed drogowskazem w widłach Wisły i Brennicy.
     Nasze znaki zielone przekraczają w tym miejscu Wisłę i wspomnianą wyżej kładką przechodzimy na prawy brzeg Wisły, a wcześniej (przy drogowskazie) pozostawiamy szlak żółty odchodzący prosto na południe wąską ścieżką biegnącą wzdłuż lewego brzegu rzeki na Równicę (patrz opis następnej trasy). Drogą wiodącą skrajem mieszanego lasu i pierwszych zabudowań Górek Wielkich dochodzimy do Brennicy. Tu skręcamy w prawo i wiejską drogą idziemy ok. 400 m w górę rzeki, po czym w lewo przez most i znów w prawo. Idziemy teraz wygodną dróżką wiodącą po obwałowaniu regulującym koryto Brennicy, równolegle do biegnącej z lewej, za wąskim pasem lasu, drogi Skoczów – Brenna. Mijamy ujście potoku Krzywaniec po drugiej stronie Brennicy, po czym skręcamy w lewo na szosę. Szosą biegnącą u podnóży wzgórza Bucze, kierujemy się w prawo, wzdłuż Brennicy do centrum Górek Wielkich, gdzie znajduje się przystanek autobusowy na linii Skoczów – Brenna (można skrócić pokaźnie tak przebyty szlak, dojeżdżając autobusem ze Skoczowa na przystanek PKS Górki Skrzyżowanie). Na skrzyżowaniu w Górkach Wielkich – wsi znajdującej się w spisie wiosek Księstwa Cieszyńskiego z roku 1305 – skręcamy w lewo i zaraz za mostkiem na potoku – w prawo.
     Górki położone są nad Brennicą (prawym dopływem Wisły), u podnóża Beskidów. To dogodne położenie sprzyjało osadnictwu, toteż należą one do najstarszych miejscowości naszego regionu. Początkami swymi sięgają czasów Państwa Wielkomorawskiego, a wymienione zostały już w 1305 r. w spisie miejscowości Księstwa Cieszyńskiego. Wieś Górki rozwijała się dość szybko i rozprzestrzeniała w górę rzeki Brennicy, poprzez karczowanie coraz to nowych połaci lasów. Była na tyle duża, że w dokumentach rozróżnia się położone niżej „stare” Górki Wielkie szlacheckie (1521 r.) i położone wyżej Górki Małe – włościańskie (1556 r.). W drugiej ćwierci XV w. Górki stały się wsią będącą częścią obszerniejszego majątku kolejnych rodzin szlacheckich. Był to już czas, gdy książę cieszyński Wacław III Adam położoną w głębi Brennicy wieś Brenną nadał niejakiemu Wacławowi Wodzie z Kojkowic, natomiast pola uprawne w Górkach Małych wraz z karczmą, młynem i rybnikami były w posiadaniu wójta Mikołaja Tańca. W 1604 r. Paweł Gawlas z Górek Małych wykupił woleństwo po Tańcu i uzyskał wkrótce od księcia Adama Wacława dalsze przywileje, m.in. pozwolenie na budowę wałki (urządzenie do wyrobu grubego sukna), zagospodarowanie nowego rybnika z zastrzeżeniem hodowli pstrąga, a w zamian za niespłacone długi księcia nadanie łąk w Leśnicy. Często poszczególne wioski na skutek rozrostu rodziny i różnych koligacji przechodziły z rąk do rąk. Najdłużej trzymali górki Góreccy (1521-1697) i Marklowscy (1374-1802). W 1802 r. Górki Wielkie zostały włączone do dóbr książęcych. W 1922 r. dawny majątek dworski w Górkach Wielkich wykupił Tadeusz Kossak, który osiadł tu wraz z żoną Anną i córką Zofią. Zamieszkali w starej siedzibie dziedziców góreckich zbudowanej przez Marklowskich w 1781 r., dziś będącej w ruinie po pożarze w 1945 r.
     Rejestr świętopietrza z 1447 r. wspomina o parafii, a z końcem XV w. zapewne zbudowano murowany kościół. W okresie reformacji parafia przeszła na 90 lat w ręce protestantów, po czym kościół stał się filią parafii w Grodźcu. W roku 1870 ponownie erygowano parafię, która w 1912 r. liczyła 1157 katolików, 197 protestantów i 9 Żydów. Proboszczem tej parafii był w latach 1912 – 1917 ks. Emanuel Grim, poeta, gorący patriota, obrońca polskiej świadomości narodowej na Śląsku Cieszyńskim.
     Dziś Górki Wielkie i Górki Male to przede wszystkim atrakcyjne miejsce letniego wypoczynku. Ich walory krajobrazowe i klimatyczne przyciągają jednak nie tylko wczasowiczów, ale i wielu nowych mieszkańców. Wieś liczy dziś około 4000 mieszkańców i rozwija się nadal. W kształtowanie życia kulturalnego Górek wnosi swój udział Towarzystwo imienia Zofii Kossak, Fundacja nazwana jej imieniem, a także istniejąca jeszcze od czasów przedwojennych Biblioteka. W ostatnich latach ujawniły się w Górkach tendencje do oddzielenia się od Brennej. Najbliższa przyszłość pokaże czy obie te wioski pójdą w dalsze swoje dzieje własnymi drogami.
 
     Zostawiamy po prawej stronie kościół parafialny Wszystkich Świętych zbudowany przez Henryka Góreckiego i jego syna Jana w XVI w., a po lewej stronie cmentarz katolicki z kamiennym krzyżem z 1900 r., na którym spoczywają m.in. znana pisarka Zofia Kossak – Szczucka, voto Szatkowska (1890-1968) i jej mąż Zygmunt Szatkowski, ich syn Juliusz i jej ojciec Tadeusz, oraz ludowy pisarz Walenty Krząszcz (1886-1959).
 
     Kościół parafialny p.w. Wszystkich Świętych w Górkach Wielkich jest jednym z najstarszych kościołów na Ziemi Cieszyńskiej. W XIV w. istniała już kaplica modlitewna. Prezbiterium i węższa część nawy głównej pochodzą z XV w. W 1662 r. dobudowano szerszą nawę i masywną wieżę i w ten sposób kościół przybrał obecny wygląd. W kościele znajduje się późnogotycki kamienny portal w drzwiach zakrystii z herbem Góreckich. Dawna chrzcielnica z XVII w. fundacji Jana Góreckiego służy obecnie jako kropielnica. Krzyż przy kropielnicy pochodzi z 1888 r., ambona barokowa z XVIII w., a ołtarz główny i wystrój kościoła z XIX w. W 1980 r. polichromię wnętrza kościoła wykonali bracia Morawcowie.
    W krypcie pod prezbiterium znajduje się m.in. grób fundatora kościoła Henryka Góreckiego (zmarł 14.03.1682 r.) z płytą nagrobkową z herbami Góreckich – nie dostępny do zwiedzania.
    Protokół wizytacyjny Biskupa Wrocławskiego z 1719 r. podaje, że w podziemiach kościoła są dwie bogato rzeźbione trumny.
     W 1779 r. kościół został odnowiony przez rodzinę Marklowskich. Po tej rodzinie pozostała płyta nagrobkowa Erdmana Marklowskiego z 1765 r., a sam grób znajduje się w obejściu kościoła.
 
     Tuż obok cmentarza katolickiego położony jest oddzielony żywopłotem cmentarz ewangelicki. Wąską asfaltową drogą pniemy się łagodnie ku wschodowi wśród pól i rzadko rozrzuconych zabudowań, w stronę widocznej przed nami Zebrzydki (579 m). Na rozstajach z figurą Bożej Męki znaki prowadzą w prawą drogę, biegnącą dalej szerokim płaskim grzbietem, z którego roztaczają się oryginalne widoki na Pogórze Cieszyńskie i część Beskidu Śląskiego.
 
     I tak nad wieżą niedawno mijanego Kościoła w Górkach Wielkich widzimy kopułę Chełmu (464 m), na lewo od niej Jasieniową (520 m), Machową (464 m) i kształtny stożek Tułu (621 m), a dalej stromo wznoszącą się Małą Czantorię (866 m) i wreszcie potężną Wielką Czantorię (995 m) o charakterystycznie spłaszczonym szczycie. Dalszy widok zasłania bliższe nam pasmo Równicy: widzimy w skrócie Lipowski Groń, grzbiet Kamiennego wspinający się ku płaskiemu grzbietowi Równicy i chowającą się za tą ostatnią – Orłową. W głębi doliny Brennicy widać w perspektywicznym skrócie grzbiety Starego Gronia i Kotarza, zaś na lewo od niej piętrzą się jedna nad drugą, kulminacje Zebrzydki, Łazka i Czupla. Na północ u naszych stóp rozciąga się dolinka w której rozlokowały się Górki Wielkie, strzeżone z lewej kopułą Bucza, przykrytą jodłowym lasem, a z prawej również zalesioną Górkę. Między nimi wzrok biegnie dalej, aż po Grodziec i połyskujące w słońcu Pogórskie Stawy.
 
    Dalej droga zwęża się i mijając ostatnie zabudowania wchodzi w las. Spotykamy tu oprócz buków również brzozy i modrzewie, a wyżej świerki. Droga dużym zakosem wiedzie poprzez stok, pokrywający się wiosną kobiercem fioletowo kwitnących żywców gruczołowatych, następnie skręcamy w lewo i bardzo stromą przecinką leśną w górę (trudniejszy odcinek podejścia) dostajemy się na szczyt Zebrzydki (579 m). Z dość kamienistego szczytu Zebrzydki kierujemy się na południowy wschód i grzbietową przecinką schodzimy dość stromo w prawo na wyraźną przełęcz między Zebrzydką a Łazkiem, gdzie z lewej strony dochodzi do naszej drogi szlak niebieski z Grodźca (kończą się znaki zielone!), którym po chwili skręcamy nieco w prawo w szeroką przecinkę, biegnącą wzdłuż linii grzbietu i wyprowadzającą nas na szczyt Łazka
(713 m). Ze szczytu Łazka znaki niebieskie wiodą szeroką, wygodną drogą grzbietową na południe. Początkowo obniżamy się nieco, po czym łagodnie podchodzimy pod szczyt Czupla (746 m), przed którym kończy się szlak niebieski, a wchodzimy na szlak czerwony, prowadzący ze stacji kolejowej Jaworze Jasienica do schroniska na Błotnym. Przed osiągnięciem samego szczytu Czupla skręcamy jednak w lewo i zostawiając jego zalesiony wierzchołek po prawej, wychodzimy na grzbietową polankę położoną ok. 200 m na wschód od szczytu. Grzbiet skręca teraz w kierunku południowo wschodnim i obniża się nieco. Przecinamy pasmo lasu, po czym w przełączce za Czuplem wychodzimy na skraj polan, ciągnących się stąd na przestrzeni blisko 4 km, aż poza Błotny. Rozpoczynamy podejście i dróżką biegnącą grzbietem wychodzimy na szczyt zwany Małą Cisową (829 m). Stamtąd szlak czerwony prowadzi dalej grzbietowymi polanami, obrzeżonymi pięknymi, bukowo – świerkowymi lasami. Początkowo wznosimy się łagodnie, mijając po lewej stronie kilka zabudowań góralskich, po czym, zostawiając po prawej stronie wierzchołek Wielkiej Cisowej (877 m), dochodzimy do ruin obelisku, który postawiono w czasach PRL dla upamiętnienia poległych w tym miejscu milicjantów w walce z ugrupowaniem NSZ „Bartka”. Z prawej strony dołączają znaki zielone z Brennej. Od obelisku wspólnie za znakami zielonymi dróżką pomiędzy płotami podchodzimy po około 300 metrach do znajdującego się po lewej stronie „Rancha”, gdzie można wypożyczyć konie huculskie ze stanicy konnej, idealne do górskiej jazdy i wytrzymałe na okolicznych szlakach górskich. Idąc dalej krótkim już teraz podejściem, dochodzimy do dobrze widocznego schroniska PTTK położonego na wysokości 891 m pod szczytem Błotnego (917 m), z którego roztacza się piękna panorama.
 
     Budowę schroniska na Błotnym (Błatniej) w 1925 r. rozpoczęło Towarzystwo Turystyczne „Przyjaciele Przyrody” („Naturfreunde”) z Aleksandrowic. Aktualnie schronisko prowadzone jest przez Tomasza Owczarza (tel. 033 853 64 84, 0508 086 635), posiada 50 miejsc noclegowych i jest chętnie odwiedzane przez indywidualnych turystów z uwagi na bliskość schronisk na Klimczoku i Szyndzielni. W okresie zimowym na północnym stoku Błotnego, w bezpośredniej bliskości schroniska, narciarze mogą korzystać z nowo zainstalowanego wyciągu typu zabierakowego. Ten liczący ok. 250 m długości stok nadaje się zarówno dla zaawansowanych jak i początkujących amatorów białego szaleństwa.
 
 
2.) SKOCZÓW – LIPOWIEC – RÓWNICA, długość szlaku ok. 11 km, różnica wysokości pomiędzy punktem wyjściowym i docelowym wynosi 590 m., czas przejścia około 4 godz.,       szlak żółty.
 
       Początkiem szlaku jest drogowskaz przed stacją kolejową PKP w Skoczowie. Na odcinku aż do ujścia Brennicy do Wisły nasze znaki biegną wspólnie ze znakami zielonymi (patrz poprzedni opis trasy na Błotny). W widłach Wisły i Brennicy znaki zielone przekraczają nową kładką Wisłę, my natomiast idziemy dalej prosto na południe wąską ścieżką biegnącą wzdłuż lewego brzegu rzeki. Wkrótce też na wysokości „Zajazdu” w Nierodzimiu, dochodzimy do kolejnego mostu, którym biegła niegdyś linia kolei wąskotorowej zaopatrującej w surowiec miejscową cegielnię (na miejscu której stoi obecnie znana z nowoczesności firma MOKATE). Przekraczamy mostem Wisłę i skręcamy w prawo, w wąską ścieżkę leśną. Na skraju przysiółka Lipowca, zwanego Bernadka, dochodzimy do asfaltowej dróżki, którą idziemy w lewo i mijając parę ośrodków domków campingowych wychodzimy na otwartą przestrzeń, skąd roztacza się ciekawy widok na północne flanki tej części Beskidu Śląskiego. Na południe otwiera się widok w górę doliny Wisły.
 
      Na prawo od niej wznoszą się Wielka (995 m) i Mała (866 m) Czantoria. Na lewo od doliny Wisły rozciąga się wydłużona bryła Lipowskiego Gronia (743 m). W kierunku południowo wschodnim widzimy daleką perspektywę doliny Brennicy, zamkniętej od wschodu widocznym po lewej ręce grzbietem, biegnącym od Zebrzydki (579 m) przez Łazek (713 m), Czupel (746 m) i Wielką Cisową (877 m) po Błotny (917 m).
 
     Na rozwidleniu dróg skręcamy w prawo, na polną dróżkę wznoszącą się łagodnie wśród pól. Prowadzi ona wzdłuż wyraźnego zagłębienia terenu ciągnącego się wzdłuż linii grzbietu, który wspina się ku Lipowskiemu Groniowi. Przekraczamy kilka poprzecznych dróg polnych i wychodzimy na szosę łączącą Ustroń przez Lipowiec z Brenną, ok. 500 m na wschód od kościoła w Lipowcu. Szosą idziemy w lewo, i po ok. 10 min. , gdy kończą się zabudowania Lipowca, a szosa zaczyna opadać – skręcamy w prawo, w boczną drogę biegnącą w stronę dolinki małego potoczku. Po chwili mijamy ostatnie zabudowania i kamienistą dróżką wchodzimy w las. Podchodzimy to łagodniej, to bardziej stromo. Przekraczamy dwie szerokie, stokowe drogi, trawersujące zbocze Lipowskiego Gronia, po czym wychodzimy wąską ścieżką na trzeci płaj, którym szlak prowadzi w lewo. Na rozwidleniu, gdzie lewa odnoga opada, my skręcamy w prawą. Ciągle się wznosząc, trawersujemy stoki znajdującego się po prawej ręce Żaru (688 m), porośniętego głównie bukowym lasem. Przekraczamy polanę opadającą stromo spod samego szczytu Żaru aż do dolinki potoku Żarnowca, następnie mijamy wyrąb obfitujący w maliny, po czym wchodzimy na grzbiet w przełęczy między Lipowskim Groniem a Równicą.
     Z przełęczy znaki kierują się grzbietem w kierunku południowo – wschodnim. Wznosimy się niezbyt stromą, kamienistą dróżką wśród bukowego lasu. Z czasem buki stają się niższe, wielopienne i powyginane, co jest oznaką zbliżania się do szczytu Równicy (884 m), który osiągamy na niepozornej polance. Ze szczytu schodzimy w kierunku południowo – zachodnim, wśród rzadko rosnących drzew, na rozległą polanę.
 
      Rozpościera się stąd piękna, dość daleka i rozległa panorama obejmująca znaczną część Beskidu Śląskiego. W dole, na końcu polany stoi budynek schroniska PTTK (770 m), wzniesiony na grzbiecie południowo zachodnim ramienia Równicy. Ponad nim czerni się potężny masyw Wielkiej Czantorii (995 m), spadający w prawo, poprzez Małą Czantorię (866 m) i Tuł (621 m), ku pagórkom Pogórza Cieszyńskiego, wśród których przy dobrej widoczności dostrzeżemy w dali nowe osiedla Cieszyna. W lewo od Wielkiej Czantorii biegnie wyraźnie ciągnący się grzbiet przez Soszów Wielki (886 m), Cieślar (920 m) i Stożek (978 m) na Kiczory (990 m) i dalej w kierunku wschodnim przez obniżenie przełęczy Kubalonka (761 m) aż po rozległy, spłaszczony masyw Baraniej Góry (1220 m), a przy czystym powietrzu za grzbietowiskiem baraniogórskim wyłaniają się wierzchołki Małej Fatry. Jeszcze dalej w lewo widzimy w skrócie grzbiet biegnący od Baraniej Góry przez Magurkę Wiślańską (1099 m), Zielony Kopiec (1152 m) i Malinowską Skałę (1152 m) po Skrzyczne (1257 m), z widocznym ciągiem polan na grzbiecie. Spoza pasma Czantorii i Stożka wyłaniają się szczyty Beskidu Śląsko – Morawskiego, leżące już w Czechach: nad przełęczą Beskidek (684 m) /na lewo od Wielkiej Czantorii/ masyw Wielkiego Połomu (1067 m), ponad siodłem między Wielką a Małą Czantorią – Ropica (1082 m), Ostry (1044 m) i Jaworowy (1032 m), zaś nad nimi – Łysa Góra (1324 m), najwyższy szczyt tej grupy.
 
     Schodząc polaną mijamy drewniany obiekt o charakterze karczmy góralskiej z częścią hotelową i restauracyjną (w końcowej fazie budowy), a po chwili dochodzimy do parkingu i końcowej pętli szosy asfaltowej z Ustronia-Polany oraz wznoszącego się przy niej schroniska PTTK im Edmunda Kaźmierczaka (1897 – 1959). Początki schroniska na Równicy sięgają 1923 r., kiedy to organizacja Touristenverein wraz z Zarządem Kąpielowym w Ustroniu wzniosły pod szczytem Równicy mały drewniany domek. Obecnie schronisko górskie PTTK im. Edmunda Kaźmierczaka na Równicy prowadzone jest przez Danutę, Henryka, Rafała Gabzdylów (tel. 033 854 24 48) i posiada 48 miejsc noclegowych.
 
Telefony alarmowe:
GOPR – (033) 985, 0601 100 300
GOPR – dyżur całodobowy, Szczyrk ul. Dębowa 2, tel. (033) 829 69 00, fax (033) 829 69 04.
 
1) Pierwotna nazwa góry używana przez miejscową ludność, brzmiała zapewne "Błotny". W 1571 r. wymieniana była w dokumentach niemieckich jako "Berg Blatin", później w piśmiennictwie czeskim jako "Blatny" lub "Blatna". Na mapach austriackich z początku XX w. szczyt figuruje jako "Blatny". Po I wojnie światowej ustaliła się na dość długo nazwa "Błatnia", a w gwarze cieszyńskiej mówiono "Błatnio". Obecnie coraz częściej na mapach i w przewodnikach powraca się do starej nazwy szczytu: "Błotny".
 
Ważniejsza literatura:
 
1)       Praca zbiorowa pod red. mgr inż. Andrzeja Hławiczki „Beskid Śląski. Opis – Informator – Krótki przewodnik turystyczny z mapką szlaków 58 ilustracji”, Cieszyn, 1960 r., stron 107.
2)       Władysław Krygowski „BESKIDY Śląski – Żywiecki – Mały i Makowski (część zachodnia)” , Wydanie IV, Warszawa 1978 r.
3)       Mirosław Barański „BESKID ŚLĄSKI Pasma Klimczoka i Równicy – Przewodnik turystyczny” , Warszawa 1995 r.
4)       Władysław Sosna „Przez góry i przełęcze Beskidu Śląskiego”, Katowice 1996 r.
5)   Tomasz Biesik „Schroniska górskie dawniej i dziś. Beskid Mały, Śląski i Żywiecki”, Bielsko – Biała 1999 r.

 

 
 
Szlak na Błatnią - fotorelacja
Szlak na Równicę - fotorelacja
panorama z Kaplicówki
serwis wykonany przez firmę™ OPTIMAL
KALENDARZ IMPREZ
 Imprezy 2017

 Archiwum Imprez

 Fotorelacje 2017

22 października - Krawców Wierch
Patron medialny:
Szlaki